Japonia, ciąg dalszy

Tym razem napiszemy wam o kolejnych ciekawostkach z Japonii.


W restauracjach, barach na zewnątrz są gabloty, w których możemy zobaczyć plastikowe imitacje potraw.  Było to dla nas bardzo wygodne, kiedy szukaliśmy czegoś na obiad. Nie trzeba było wchodzić do środka restauracji i zaglądać w menu, tylko mogliśmy od razu zobaczyć, co proponuje nam dany lokal. Co ciekawe plastikowe dania na wystawach do złudzenia przypominają prawdziwe. 

 

 
 

 

 

W wielu lokalach, przy wejściu znajdują się automaty do zamawiania dań. Po wybraniu, co chcemy zjeść, dostajemy numerek. Idziemy z nim do obsługi, która przygotowuje nam zamówione danie.



 W Japonii bardzo rzadko można spotkać europejskie słodycze. Japończycy mają swoje własne słodkości, które są o dziwo bardzo zdrowe. Większość z nich zawiera ryż, czerwoną fasolkę Azuki, sos sojowy, czyli to czym odżywiają się na co dzień. Dlatego też  widywaliśmy jedynie szczupłe osoby.  Pod tym względem Europa mogłaby się od Japonii wiele nauczyć. 


To co bardzo przypadło mi do gustu w Japonii to styl ubierania się tamtejszych ludzi. Japończycy wolą chodzić w luźnych, często bardzo szerokich ubraniach,  w butach na płaskiej podeszwie. Ich stroje nie są,  aż tak kolorowe jak nasze, lecz barwą sychronizują się z naturą.
Podarte spodnie widziałam tylko kilka razy,  szczególnie w  dzielnicy Harajuku w Tokio. Można tam spotkać osoby pragnące się wyluzować, zwrócić na siebie uwagę.
 Japonki starsze, czy młodsze upodobały sobie kapelusze. Z reguły są one głębokie lub z szerokim rondem. Są  doskonałym rozwiązaniem, jeżeli chcemy się schronić przed słońcem. W dodatku nie trzeba do nich nosić okularów przeciwsłonecznych.
Zdziwiło nas w Japonii to, że mężczyźni noszą damskie torebki lub torby.
















Spotykaliśmy osoby ubrane w tradycyjne japońskie stroje.






 Często byli to cudzoziemcy przebrani w stroje z wypożyczalni.





Wycieczka klasowa  przebrana w tradycyjne stroje japońskie.


Wypożyczalnia strojów.


Para młoda



Wkrótce kolejny post.



Komentarze

  1. To sztuczne jedzenie wygląda bardzo prawdziwie !

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Marta Sweet dziękujemy za odwiedzenie bloga, jedzenie znakomicie imituje prawdziwe

      Usuń

Prześlij komentarz

Popularne posty z tego bloga

Świat Astrid Lindgren, Vimmerby dzień 1

Świat Astrid Lindgren, Vimmerby dzień 2

Fińskie centrum nauki Heureka, Helsinki